Obserwatorzy Google+ Followers

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

WIELKANOCNE...
     Jak niewiele wspólnego mają te jajeczka, wianuszki, bazie ...kokardeczki z Wielkanocnym Misterium ale robienie ich daje wiele przyjemności.
     Po bardzo długim nie widzeniu się odwiedziłam moją koleżankę Anettę a ta, powyciągała różne preparaty...jakieś patyny, mikstiony,  opiłki żelaza... kwasy...i tak powstało jajo "miedziany szlagmetal". To mazianie...polewanie i patrzenie co z tego wyjdzie... Sama przyjemność. Czułam się jak dziecko w piaskownicy... Dziękuję Anette...
     Na drzwiach wejściowych powiesiłam kompozycję zrobioną z mchu owiniętego na styropianowym pierścieniu. Miedź, zieleń, żółć...taka wiosenka...











piątek, 10 marca 2017

W OCZEKIWANIU NA WIOSNĘ


Wreszcie!!! Mogłam sobie pomajsterkować… pociąć wyrzynarką, poszlifować… Zimą w garażu lub przed nim jest zbyt chłodno ale teraz…to co innego. Potem przy użyciu szablonów naniosłam wzór. Pozostało tylko malowanie. Oczywiście moimi ulubionymi farbami kredowymi. Trochę przecierek, jakiś decoupage na skrzydełkach ptaszków, krawaciki dla królików i…gotowe. Co mnie uderzyło…żebym nie wiem jak kombinowała z konturami królików lub ptaków, to i tak przypominają już przez kogoś narysowane… Wiosna już blisko. Ustawiłam moje zwierzątka obok szkolnych drzwi. Niech już czekają na pierwszy dzień wiosny.

















niedziela, 5 marca 2017

Wspomnienie Walentynek

     

       Z przyjemnością wracam do szkolnej imprezy walentynkowej, którą przygotowaliśmy z przyjaciółmi i dziećmi. Nie mogę na blogu pokazywać zdjęć osób biorących w niej udział bez ich zgody ale mogę pokazać dekoracje jakie przygotowałyśmy z koleżanką...
















 Kalendarz też naszej produkcji:




niedziela, 19 lutego 2017

Walentynki
     Poszłam szlakiem serca w moim domu. 
Byłam zaskoczona…Nie myślałam, że ich  tyle mam…
Oto kilka ulubionych:






To powstało najszybciej...






piątek, 20 stycznia 2017

Zamknięte w starych rzeczach...

       Jak pokazać piękne, stare sztućce żeby dostatecznie wyeksponować ich urodę i zacność? Miałam różne koncepcje. Wreszcie przykleiłam gipsowe odlewy sztukateryjne. Wypełniłam też gładzią gipsową szablony. Potem spękania, tapowanie różnymi farbami i patyną.
      Teraz szukam dla nich miejsca. Wszędzie wyglądają dostojnie. Kiedy na nie patrzę, wyobrażam sobie ludzi, którzy się nimi posługiwali. W starych rzeczach zamknięte są dźwięki...   rozmów, śpiewu, domowej krzątaniny... 

       Lubię patrzeć na przedmioty w ten sposób...